Projekt czytelniczy II
- 18.10.2023 13:23
- „Od niej wszystko się zaczęło… Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była…”
W listopadzie 2016 roku uczniowie naszej szkoły brali udział w projekcie organizowanym w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa. Na lekcjach języka polskiego pisali rozprawki problemowe na temat swoich ulubionych książek. Uczniowie liceum i technikum podzieleni zostali na trzy grupy. Każda z nich miała inny temat:
Klasy pierwsze: „Od niej wszystko się zaczęło… Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była…”
Klasy drugie liceum, drugie i trzecie technikum: „Gdybym kiedykolwiek znalazł się na bezludnej wyspie i mógł zabrać tam tylko jedną książkę, byłaby to…”
Klasy maturalne: „Gdybym kiedykolwiek musiał drugi raz przeczytać lekturę, byłaby to…”
Obecna wystawa prezentuje najlepsze prace napisane na ten konkurs przez uczniów klas pierwszych.
W grudniu na wystawie zostały zaprezentowane prace uczniów z klas maturalnych. Za dwa miesiące pojawią się prace uczniów klas drugich i trzecich.
Najlepsze prace na tym etapie konkursu w klasach pierwszych napisały następujące osoby: Kamil Milewski – I LO, Karolina Dębek – I LO, Ewa Leniewska – I LO, Szymon Szabłowski – I LO, Aleksandra Żyłowska – I LO, Magdalena Malinowska – I TŻ, Karolina Dorobis – I TŻ, Emilia Olszewska – I TŻ, Anita Bielska – I TŻ, Damian Bączyk – I TŻ, Piotr Mioduszewski I TI, Konrad Choiński – I TI, Karol Kacprzak – I TI, Michał Sianko – I TI, Natalia Radgowska - I TL, Gabriela Gołaszewska – I TL, Julia Szczepaniuk – I TL, Klaudia Murawska – I TL, Przemysław Karwowski – I TL, Piotr Frankowski – I TL, Jakub Wielgat – I TL, Kacper Najda – I TL.
Bardzo gratuluję wszystkim uczniom, którym udało się napisać prace świadczące o tym, że dobra książka jest w stanie człowieka zafascynować, sprawić, że pragnie się przeczytać kolejną, jeszcze lepszą…
Czytanie prac uczniów, którzy potrafili w ciekawy sposób opisać swoje ulubione książki, sprawia ogromną przyjemność. Mam nadzieję, że taką przyjemność odczują wszyscy, którzy będą czytać te prace.
Ewa Matanowska
Od niej wszystko się zaczęło… Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była powieść pt. „Złodziej Pioruna” Ricka Riordana i to ona wprowadziła mnie w magiczny świat książek.
Powieść opowiada historię jedenastoletniego chłopca - Percy’ego Jacksona. Bohater ten borykał się z pewnym poważnym problemem. Mianowicie, wokół niego działy się dziwne rzeczy. Przedmioty znikały, wybuchały, ludzie nagle wyparowywali. Co chwila był zmuszany do przenoszenia się do innych szkół. W placówce, która okazała się jego ostatnią, dowiedział się, że jest greckim herosem, synem Posejdona. Zeus, bóg piorunów, wysłał go, by ten odzyskał jego broń.
Powieść posiada genialnych bohaterów. Już po pierwszych rozdziałach byłem bardzo przywiązany do każdej postaci. Wszyscy przedstawieni zostali w bardzo niezwykły sposób, a w szczególności Percy, jasnowłosa Annabeth, a nawet główny antagonista Luke Castellon. Nie potrafiłem sobie wyobrazić utraty nikogo z nich.
Książka ta jest doskonale napisana. Wszystkie wątki wprowadza autor w bardzo przemyślany sposób. Czytelnik nie jest porzucony na pastwę losu, nie jest przerzucany chaotycznie między scenami. Utwór daje nam poczucie, że to my sami przenosimy się w różne miejsca. Chcesz dowiedzieć się, co planuje Luke? Nie ma problemu. Chcesz zobaczyć, co się dzieje w Obozie Herosów? Sposób opisu pozwala się tam przenieść bez problemu mocą swej wyobraźni. A może masz ochotę wrócić do głównych antagonistów? Proszę bardzo, ich problemy zostały nakreślone w taki sposób, że jesteśmy ciekawi, co się stanie dalej. W tym wszystkim znajdujemy genialną wprost równowagę.
Najważniejszą jednak sprawą dla mnie jest to, że książka ta wciąż jest w stanie mnie zaskoczyć. Pojawiają się w niej często drobne wskazówki, co się stanie za chwilę, ale to za mało, by wszystko przewidzieć. Stara kobieta na drodze? Kto podejrzewał, że będzie ona Meduzą? Co za postać skradła piorun? Jakie są prawdziwe uczucia między bohaterami? Autor dał radę zataić to bardzo długo przed czytelnikami, dlatego ta powieść tak często nas zaskakuje.
Podsumowując, książka spełnia wszystkie kryteria, które sprawiają, że chcemy ją dalej czytać. Pisarz przekroczył nawet moje oczekiwania. Była to pierwsza powieść, którą naprawdę polubiłem. Czytanie jej sprawiło mi ogromną przyjemność. Mogę polecić ją każdemu czytelnikowi literatury fantasy oraz osobom, które interesują się mitologią grecką. Pozycja ta nie należy do jednego gatunku, zawiera w sobie elementy powieści akcji, romansu, fantastyki. Według mnie ta książka jest arcydziełem.
(Kamil Milewski – kl. I LO)
Książki od wieków rozbudzają w człowieku wyobraźnię i prowadzą do innych, nieznanych nam dotąd krain. Jest mnóstwo gatunków literackich, każdy poszukuje wśród nich takich, które podobają się mu najbardziej, spełniają największe oczekiwania czytelnika.
Od najmłodszych lat słuchamy bajek, czytamy szkolne lektury, choć nie każdy odkrył w ten sposób pasję do tego skarbu, jakim są książki. Sama także nie poczułam pasji do czytania książek w ten sposób. Moja przygoda zaczęła się od prezentu urodzinowego od przyjaciółki. Podarowała mi pierwszą część trylogii „Zamieniona” Amandy Hocking i była to pierwsza książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Pierwszym faktem, który mnie bardzo zainteresował, był nagły i zaskakujący początek. Opisywał piąte urodziny głównej bohaterki, a dokładniej scenę, w której jej matka rzuca się na nią z nożem i rani brzuch dziewczynki. Chociaż nie wiedziałam oczywiście jeszcze wówczas o czym będzie cała historia, chciałam znaleźć wyjaśnienie całej tej sytuacji, dowiedzieć się, co się stało, jaka była przyczyna. W ten sposób nawet nie zauważyłam, kiedy książka całkowicie mnie pochłonęła.
Następnym czynnikiem, który przyczynił się do mojego ogromnego zainteresowania się tą książką, były magiczne zdolności odkrywane przez główną bohaterkę - Wendy. Okazało się, że bohaterka została zamieniona w dniu urodzin. Przez cały czas była rozdarta między dwoma światami. Wciąż próbowała zgłębić swoją tajemnicę. Kim jest? Do jakiego świata należy? Dlaczego jest inna? Kiedy była nastolatką, dowiedziała się o niezwykłych stworzeniach, o których wcześniej nigdy nie słyszała. Została również wówczas powiadomiona o tym, że sama jest jedną z nich. Historia ta jest idealną opowieścią dla wszystkich miłośników fantasy.
Pochłonęła mnie też dramaturgia tej historii. Główna bohaterka nagle zostaje wciągnięta do świata podzielonego na dwa wrogie sobie obozy. Sama stoi pośrodku nich jako przedstawicielka obu ras. Zmuszona jest wybierać między ojcem a matką, rodzicami, którzy są władcami pogrążonych w wojnie plemion.
Polecam tę książkę każdemu, kto chciałby poznać tę historię, w której magia przeplata się z wewnętrznymi rozterkami i poszukiwaniem miłości oraz akceptacji. Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była zdecydowanie „Zamieniona”. Od niej wszystko się zaczęło.
(Karolina Dębek – kl. I LO)
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była powieść pt. „Morze spokoju” Kati Millay.
Książka opowiada o młodej dziewczynie, która doświadczyła poważnego uszczerbku na zdrowiu. Główna bohaterka Natsya wiele przeżyła, jej uczucia zostały zniszczone. Postanawia udawać, że jest niemową. Pewnego dnia poznaje chłopaka - Josha, który również nie ma zbyt kolorowego życia, i zaczyna spędzać z nim coraz więcej czasu. Zupełnie nieoczekiwanie zakochuje się w nim. Wkrótce przyjaciel zwierza się jej, że jego rodzina umarła i nie ma teraz żadnej bliskiej osoby. Pod wpływem Josha Natsya staje się z dnia na dzień coraz weselsza. Wkrótce postanawia, że wyjawi mu swój sekret i przestanie udawać niemowę.
Książka trzyma czytelnika przez cały czas w niezwykłym napięciu. Dopiero na końcu dowiadujemy się, kim była wcześniej Natsya i dlaczego jej życie zamieniło się w koszmar.
Kiedyś była ona zwyczajną dziewczynką, która marzyła o karierze pianistki i miała na nią zadatki. Codziennie ćwiczyła, a gra szła jej coraz lepiej. W końcu, kiedy udało się jej zakwalifikować do koncertu, wszystko poszło nie tak, jak powinno…
Był to piękny wiosenny poranek. Świeciło słońce i śpiewały ptaki. Natsya miała na sobie piękną sukienkę i białe perełki. Kiedy szła do budynku, w którym miał się odbyć koncert, nagle zaczepił ją starszy chłopak. Najpierw w okrutny sposób ją wyzywał, a później zaczął kopać i okładać pięściami. Zerwał jej też z szyi perły i omal nie udusił. Z ogromnym zdenerwowaniem wykrzykiwał, że jest to zemsta za to, co mu zrobiła. Musiał ją z kimś pomylić, ale teraz to i tak nie miało znaczenia, ponieważ bolało ją całe ciało i była tak przestraszona, że przestała logicznie myśleć. Na chwilę zamknęła oczy.
Kiedy znów je otworzyła, dostrzegła leżącą na piasku perłę, która pięknie błyszczała w słońcu. Dziewczynka wyciągnęła rękę jak najdalej, by dosięgnąć perełki, ale kiedy już prawie wydawało się, że ją chwyta, poczuła palący ból. Okazało się, że ten chłopak tak przycisnął ją nogą do ziemi, że połamał jej kości.
Po tym zdarzeniu uciekł z miejsca zdarzenia, a Natsyę zabrało pogotowie. Udało jej się wyjść z tego cało, ale nie była już tą samą dziewczyną. Miała w rękach metalowe druty, które zastępowały jej kości.
Książka kończy się szczęśliwie. Uważam, że jest warta przeczytania, ponieważ ma bardzo wzruszający wątek. Niezwykle poruszające są losy bohaterów. Myślę, że powinna się każdemu spodobać.
(Ewa Leniewska – kl. I LO)
Książki dostarczają nam wiele rozrywki, a także mogą nas wiele nauczyć. Kiedy czytamy, stajemy się mądrzejsi, poprawiamy zasób naszego słownictwa, a nawet ortografię.
Jest wiele ciekawych książek, ale pierwszą, która wywarła na mnie tak ogromne wrażenie, była niezwykła historia piłkarza – „Messi. Historia chłopca, który stał się legendą”. Jej autorem jest Luca Caioli.
Ogromną zaletą tej książki jest styl, w jakim została napisana. Ciekawe wywiady z Leo Messim oraz różne cytaty z jego życia prywatnego i z boiska to było to, co wprawiło mnie w zachwyt. Autor dotarł do wszystkich faktów i ciekawostek z życia piłkarza, rozmawiał z rodzicami, trenerami, przyjaciółmi i bliskimi Messiego. Myślę, że można wynieść z nich wiele wiedzy. Życie piłkarza jest doskonałym przykładem potwierdzającym tezę, że w życiu możemy osiągnąć bardzo wiele, jeżeli tylko chcemy, mamy motywację, ciężko pracujemy.
Wartość tej opowieści o piłkarzu powiększają na pewno fotografie. Do każdego wydarzenia dołączone są zdjęcia, które wykonane zostały akurat w momencie, o którym opowiada książka. Moim zdaniem są to nie byle jakie zdjęcia, ale fotografie, które kryją w sobie niezwykłe emocje. Możemy chociaż trochę poczuć się, jakbyśmy właśnie tam byli.
Trzecią zaletą tej książki, na którą zwróciłem uwagę, są niedługie, treściwe, zwięzłe zdania, dialogi, opisy. Zawsze lubię czytać książki, które napisane są w sposób niezwykle dynamiczny. Nierozbudowane zdania sprawiają, że szybko się czyta, czytelnik nigdy się nie nudzi, ponieważ akcja jest dynamiczna.
Myślę, że powyższymi argumentami udowodniłem, która książka jako pierwsza zrobiła na mnie największe wrażenie. Serdecznie polecam ją wszystkim miłośnikom piłki nożnej oraz fanom jednego z największych piłkarzy świata, człowieka sukcesu – Leo Messiego! Ale nie tylko! Uważam, że nie jest to lektura jedynie dla sportowców. Jest tam opisana droga na szczyt prostego człowieka, który ciężką pracą i zaangażowaniem zapracował sobie, żeby właśnie tam się dostać.
(Szymon Szabłowski – kl. I LO)
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była powieść pt. „Skrzydlata” Beaty Ciecierskiej. Spośród wszystkich powieści i opowiadań ta historia sprawiła, że byłam nią zachwycona.
W książce urzekł mnie sposób, w jaki autorka przedstawiła prawdziwą przyjaźń. Główną bohaterką jest Wiktoria, dziewczyna szykanowana przez kolegów z powodu swojej nadwagi. Pewnego dnia wyjeżdża na obóz odchudzający, na którym poznaje Asię. Wkrótce okazuje się, że Asia ma raka, więc aby być przy niej, nastolatka rezygnuje z obozu. Niestety, Asia zapada w śpiączkę, przez co jej przyjaciółka wpada w depresję i sidła anoreksji. Z choroby pomaga jej wyjść świadomość, że nie może się poddać. Robi to dla siebie i przyjaciółki.
„Skrzydlata” jest książką niezwykłą. Czytając ją, nie potrafiłam się oderwać. Akcja powieści jest bardzo dynamiczna i sprawia, że czytelnik wciąż chce przeczytać „jeszcze tylko jedną stronę”.
Powieść ukazuje nie tylko siłę przyjaźni, ale również niezwykłą miłość rodziców do dziecka. Główna bohaterka czuła niezwykłe wsparcie swoich rodziców, którzy wspierali ją w walce z chorobą, pomagali jej najlepiej, jak tylko potrafili. Na początku książki Wiktoria uważała, że jej mama i tata byli nadopiekuńczy. Z czasem zrozumiała jednak, że bez ich wsparcia i bezinteresownej miłości do niej niewiele by zdziałała.
Główna bohaterka poznaje również dwie małe dziewczynki, które odegrały znaczącą rolę w jej życiu. Obie wychowywały się w domu dziecka i trafiły do szpitala z powodu anoreksji. Były same i miały tylko siebie. Wiktoria postanowiła im pomóc, choć sama zmagała się jeszcze z chorobą. Dziewczynki bardzo przywiązały się do Wiktorii i pomagały opiekować się jej przyjaciółką, która leżała w tym samym szpitalu. Podczas świąt Bożego Narodzenia rodzice Wiktorii podejmują niezwykłą decyzję. Postanawiają adoptować obie sieroty.
Fabuła tej powieści zaskakiwała mnie bardzo często. Niektóre zdarzenia były zupełnie nieprzewidywalne, a inne doprowadzały do łez.
„Skrzydlata” to książka unikatowa, jedyna w swoim rodzaju. Fabuła jest niezwykle ciekawa, oryginalna, losy bohaterów bardzo nas wzruszają. Styl, w jakim napisana została ta książka, sprawił, że właśnie tę powieść uważam za najlepszą ze wszystkich, jakie kiedykolwiek czytałam. Od niej wszystko się zaczęło.
(Aleksandra Żyłowska – kl. I LO)
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była powieść Aprilynne Pike pt. „Skrzydła Laurel”.
Ta książka jest jedną z moich ulubionych. Opowiada o nastolatce, która przeprowadziła się z małej miejscowości do większego miasta. Laurel nie jest typową nastolatką. Je tylko warzywa i owoce, nie może wytrzymać bez świeżego powietrza. Nie chodziła nigdy do szkoły, tylko uczyła ją mama w domu. Okazało się, że kiedy była dzieckiem, została adoptowana przez rodziców w przedziwny sposób, ktoś zostawił ja na schodach w koszyku. Książkę mogę polecić osobom, które lubią fantasy, ponieważ główna bohaterka jest wróżką, której co roku, w określonej porze, w jej wypadku w czasie jesieni, wyrasta na plecach kwiat.
W niezwykły sposób autorka ukazała w tej powieści miłość miedzy Laurel a Dawidem – jej chłopakiem, który zapoznał się z nią w czasie pierwszego dnia jej pobytu w szkole.
W książce znajdziemy jeszcze wiele wątków opowiadających o opiece nad innymi. Główna bohaterka, gdy dowiedziała się, że jest wróżką, odkryła również, że są takie stworzenia jak Trolle – nie są to ludzie, tylko stworzenia, które są bardzo do nich podobne, tylko bardziej zniekształcone. Jeden z tych Trolli chciał kupić ich starą posiadłość w Orick, ponieważ na niej była ukryta brama do królestwa wróżek – Avalonu. Jej mama nie chciała jej sprzedać, ale gdy Trolle otruły jego ojca, to potrzebowała dużo pieniędzy na opłacenie szpitala, ponieważ nie byli ubezpieczeni. Laurel musiała uratować ojca.
Moim zdaniem ta powieść jest godna polecenia dla czytelników, którzy lubią fantasy. Fantastycznie został ukazany w niej świat wróżek. Magicznym światem jest Avalon. W bardzo wzruszający sposób pisarka opisuje także perypetie głównej bohaterki. Chociaż Laurel jest wróżką, została przedstawiona w taki sposób, że możemy się z nią identyfikować, rozumiemy ją i przejmujemy się jej losami.
Magdalena Malinowska – kl. I TŻ)
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była powieść pt. „Drogie Maleństwo” Julie Cohen. W swojej pracy postaram się przytoczyć argumenty, które poświadczą o wyjątkowości tej powieści, od której rozpoczęła się moja przygoda z czytaniem książek.
Powieść porusza bardzo ważne problemy. Opowiada o małżeństwie, które mimo że bardzo tego pragnie, nie może mieć dzieci. Małżonkowie bardzo to przeżywają, nie radzą sobie z poczuciem bycia bezwartościowymi.Kiedy już prawie tracą wszelką nadzieję na spełnienie swoich największych marzeń, pojawia się osoba, która proponuje urodzić dla nich dziecko. Jest to ich przyjaciółka, która tak naprawdę, mimo że ma już jedną córkę, nie sprawia wrażenia przykładnej matki. Jej dziecko nie było planowane, miała wiele problemów, ponieważ wychowywała je samotnie. Znając smutną historię ich przyjaciół, postanawia im pomóc.
Ogromnym plusem powieści jest to, że przekazuje ona wiele odczuć, które pojawiają się wewnątrz człowieka w różnych sytuacjach. Kobieta, która postanawia podarować własne dziecko zaprzyjaźnionemu małżeństwu, przekonuje się, że wraz z rozwojem niemowlęcia w jej brzuchu, coraz bardziej czuje się z nim związana. Za wszelką cenę stara się nie przyjmować do siebie uczuć, które z każdym dniem stają się coraz silniejsze. Momentami żałuje swojej decyzji, ale jednocześnie ma świadomość, że nie może po raz kolejny zabić nadziei na szczęście bliskich.
W tajemnicy pisze pamiętnik skierowany do dziecka, w którym informuje go o swojej ukrytej miłości do niego. Kobieta zdaje sobie sprawę, że nie jest odpowiedzialną matką, a dziecko, które nosi pod sercem, nie należy do niej. Postanawia trzymać się ustalonego planu i postąpić tak, jak powinna. Swoje uczucia skrycie tłumaczy hormonami i stara się nie myśleć o dziecku.
Powieść pokazuje nam, że każdą decyzję w życiu trzeba dokładnie przemyśleć. Książka kończy się nie tak, jak mogłoby się wydawać, gdyż kobieta zgodnie z umową oddaje dziecko, a sama z córką wyjeżdża i postanawia zacząć nowe życie. Zapomina, a przynajmniej stara się zapomnieć o narodzonym synku i uświadamia sobie, że jest dla niego tylko ciocią. Nie wiadomo, jak potoczyły się dalej losy tej kobiety, natomiast rodzina posiadająca upragnione potomstwo osiąga w końcu pełnię szczęścia.
Moim zdaniem książka ta jest idealnym przykładem na to, że bardzo często postępujemy bezmyślnie. Uświadamia nam, że decyzje, które podejmujemy, mają ogromny wpływ na nasze życie. Uważam, że warto czytać podobne książki, ponieważ są one dla nas przestrogą przed nieodpowiedzialnym sterowaniem naszym życiem.
(Karolina Dorobis – kl. I TŻ)
Pierwszą książką, która wywarła na mnie największe wrażenie, był „Hobbit, czyli tam i z powrotem” J. R. R. Tolkiena.
Tytuł ten może nam się kojarzyć z trylogią „Władcą Pierścieni” tego autora, ponieważ jest to historia, która miała swój początek właśnie w tym cyklu. Te wszystkie tytuły opowiadają historię fantastycznej przygody w magicznym świecie pełnym czarodziejów, krasnoludów, elfów, smoków i przedmiotów o nadprzyrodzonej mocy.
Powieść wywarła na mnie ogromne wrażenie, ponieważ ukazywała niezwykły świat pełen magii i przygody. W dzisiejszych czasach ludzie często pogrążają się w melancholii, nie zauważają, jak cudowne może być życie. Na szczęście od tego mamy hobbita, aby ukazał nam to, co niedoścignione, nasze marzenia, a wszystko to po to, by otworzyć nasze oczy na piękno świata, aby rozbudzić naszą wyobraźnię. Bardzo oryginalnym pomysłem autora było stworzenie hobbita, czyli istoty większej od liliputa, mniejszej jednak od krasnala.
Tytuł ten zapadł mi w pamięci także dlatego, że powieść ta pokazuje niezwykłą rolę przyjaźni w życiu każdego człowieka. Bohaterowie tej książki próbują odnaleźć skarb, napotykają na swej drodze wiele przeszkód, które uniemożliwiają im osiągnięcie celu. Skarb można rozumieć w różny sposób, także metaforyczny. Takim skarbem w pewnym momencie w moim życiu była przyjaźń i może dlatego tak bardzo polubiłam Bilbo Bagginsa.
Dużą rolę w tej powieści odgrywa także akcja. Na początku wydawało mi się, że książka jest zbyt obszerna, bym ją przeczytała, ale później zmieniłam zdanie. Kiedy zaczęłam czytać, nie zawiodłam się. Była to pierwsza książka, która przeczytałam „jednym tchem” – bez przerwy trzy godziny.
Reasumując, „Hobbit” jest wspaniałym przykładem literatury fantasy. Jestem przekonana, że jest to idealna książka dla początkujących czytelników tego gatunku literatury. Powieść ta zachęca do czytania.
(Emilia Olszewska – kl. I TŻ)
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była powieść Małgorzaty Karoliny Piekarskiej pt. „Klasa Pani Czajki”.
Jest to powieść, która jako jedna z nielicznych była w stanie mnie zainteresować. Opowiada o przygodach dziewczyny, która idzie do nowej szkoły i niestety nie znajduje w niej nowych przyjaciół. Z niecierpliwością czeka na powrót swej przyjaciółki, która ma w wakacje wrócić z Anglii. W swojej nowej klasie po pewnym czasie znajduje wspaniałego przyjaciela Macka. Co działo się dalej, dowiesz się, jak ją przeczytasz.
Mogę polecić tę książkę wszystkim moim koleżankom i kolegom, ponieważ zainteresowała mnie ona swoją oryginalną treścią, światem realnym, problemami, z jakimi zmagają się nastolatkowie. Przede wszystkim chodzi tu o takie problemy, jak brak zrozumienia ze strony rodziców oraz brak pieniędzy. Wydawać by nam się mogło, że są to błahe problemy, a jednak dla młodych ludzi ogromne.
Jestem przekonana, że czytelnik, który przeczyta tę powieść, w inny sposób zobaczy problemy młodych ludzi. Pisarka pokazała nam sytuacje, z którymi zmagają się na co dzień uczniowie. Często są to problemy przynoszące wiele zmartwień: kradzieże, nieszczęśliwa miłość, rozstania, ciężka sytuacja w domu.
Uważam, że książka ta zasługuje na uwagę ze strony zarówno rodziców, jak i młodzieży. Wydawać by nam się mogło, że jest to dziwne, a jednak. Moim zdaniem autorka starała się jak najlepiej opisać to, czego mogła być naocznym świadkiem. Chciała nam pokazać, co przeżywamy w szkole, czym dzielimy się z rówieśnikami.
Biorąc pod uwagę moje powyższe przemyślenia, stwierdzam, że ta książka bardzo mi się podobała i zachęcam innych do jej przeczytania i również podzielenia się swymi wrażeniami.
(Anita Bielska – kl. I TŻ)
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była pozycja z gatunku wydawnictw popularnonaukowych pt. „Obudź w sobie olbrzyma” Anthony’ego Robbinsa.
Jest to książka dzięki której możemy zmienić swoje życie o 180 stopni, ponieważ pozwala na podejmowanie właściwych decyzji. Dzięki niej możemy także dowiedzieć się, jaka jest różnica między decyzjami krótkotrwałymi a długotrwałymi. Można znaleźć w niej wytłumaczenie procesów, które zachodzą w naszej głowie. Okazuje się, że ma to ogromny wpływ na nasze życie.
Książka Anthony’ego Robbinsa pomogła mi w dążeniu do upragnionego sukcesu. Pokazała także, co należy zrobić, by zapanować nad własnym życiem, naszymi decyzjami, wyborami, emocjami. Według autora tej książki sekret sukcesu polega na tym, żeby nauczyć się, jak wykorzystywać cierpienie i przyjemność i jak nie pozwolić, żeby cierpienie i przyjemność nie wykorzystywały ciebie. Jeśli to zrozumiesz, panujesz nad swoim życiem, jeśli nie, twoje życie panuje nad tobą.
Zdecydowanie mogę stwierdzić, że książka ta zrobiła na mnie ogromne wrażenie, ponieważ dzięki niej mogłem się nauczyć, w jaki sposób panować nad własnymi emocjami. Dzięki niej zobaczyłem także wiele problemów w zupełnie innym świetle. Dostrzegłem rzeczy, których wcześniej nie widziałem. Nauczyłem się na przykład, jak czytać między wierszami. Anthony Robbins, dzięki swojej książce, pomógł mi również odkryć „drugie dno” w przeróżnych sprawach.
Moim zdaniem po przeczytaniu „Obudź w sobie olbrzyma” jest we mnie więcej motywacji do działania, na wiele spraw patrzę w inny sposób.
(Damian Bączyk – kl. I TŻ)
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była powieść J. K. Rowling „Harry Potter i Przeklęte Dziecko”. Swoje wrażenia spróbuję opisać w poniższych argumentach.
Dziewiętnaście lat po wydaniu siedmiu części przygód słynnego Harry’ego Pottera zaczynają dziać się niesamowite i wzbudzające grozę rzeczy. Główny bohater jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trojga dzieci w wieku szkolnym. Zmaga się z natrętnie powracającymi widmami z przeszłości. Zaczyna śnic o swoim pokonanym, jak dotąd wszyscy myśleli, wrogu –Voldemorcie. Blizna, którą Harry ma na głowie, jest jego właśnie dziełem i przy każdym śnie o nim zaczyna sprawiać, że cała głowa zaczyna go bolec. W tym czasie jego najstarszy syn Albus idzie do szkoły w Hogwarcie. Musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem. Martwi się, że spotka znienawidzonego Sylweriusza, lecz ojciec go uspokaja. W autobusie spotyka syna Draco Malfoya i Rosę, która towarzyszyła Albusowi. Od razu wie, kim jest nieznajomy. Rose mówi Albusowi, że krążą pogłoski, iż młody Malfoy jest synem Voldemorta, lecz Potter jej nie wierzy i siada naprzeciw Malfoya, z którym się zaprzyjaźnia. Albus i Malfoy trafili do Sylweriusza, a Rose do Gryffindoru. Nikogo nie zdziwił fakt, że tak się właśnie stało, lecz fakt, że Albus trafił do Sylweriusza wywołał zamieszanie na sali. Zaczęły się plotki, że nie jest synem Harry’ego, lecz on się tym nie przejmował.
Pewnego wieczoru usłyszał, że do domu ktoś wchodzi, więc usiadł na schodach i podsłuchiwał. Harry otworzył drzwi i ujrzał ojca pewnego chłopaka, który zginął przez Voldemorta (Harry się zawsze o to obwiniał). Albus usłyszał podczas rozmowy, że istnieje urządzenie do przenoszenia się w przeszłość. Młody Potter chciał naprawić błędy popełnione przez jego ojca i gdy tak o tym rozmyślał, po schodach zeszła nieznana mu dziewczyna. Była to siostrzenica starca. Chciała ona pomóc Albusowi i Malfoyowi. Tak przynajmniej wszyscy myśleli. Gdy dowiedzieli się, że Hermiona, matka Rose, przechowuje machinę do podróży w czasie, wykradli ją i przenieśli się do czasów, gdy Voldemort zabił niewinnego chłopaka. Zrobili tak dwa razy i obie próby nie poszły tak, jak się spodziewali. Nie dali rady uratować nikogo. Albus w pewnym momencie zniknął, a Voldemort wygrał wojnę i rządził Hogwartem. Kiedy Malfoyowi udało się odkręcić wszystko, wybrali się razem z nowo poznaną dziewczyną na turniej magiczny. Tym razem dziewczyna nie była przyjaciółką, a wrogiem, ponieważ była ona córką Voldermorta. Ostatecznie udało się ją pokonać. Harry i Albus zacieśnili więzy przyjaźni.
Dlatego ta książka zrobiła na mnie tak wielkie wrażenie.
(Piotr. Mioduszewski – kl. I TI)
Książka, od której wszystko się zaczęło, przygody, w których brałem udział dzięki różnym bohaterom, wątek honoru przeplatanego dramatem i romantyzmem, cudownie wciągające fabularnie wątki opowieści – wszystko to zdołałem poznać i zrozumieć dzięki jednej książce – „Planecie Cieni”.
Opowieść zaczyna się niewinnie. Pewien młody chłopak musi żyć w świecie postapokaliptycznym opanowanym przez tak zwane Cienie, które wcześniej wybiły do szczętu całą ludzką rasę. Cała historia zaczyna się niecałe trzydzieści lat po apokalipsie, kiedy planeta w całości została przejęta przez Cienie, ale dzięki temu wszystkie wojny zniknęły i znów planetę zaczęły porastać lasy. Wygląda to tak, jakby ludzie cofnęli się w przeszłość, jakby znowu byli tylko mieszkańcami, a nie typowymi władcami i opiekunami Ziemi.
Niech was to myślenie jednak nie zmyli. Ludzie nadal trwali. W niecałe trzydzieści lat zaczęli masowo się rozmnażać i już w połowie tego czasu został założony obóz, tak zwany „Ostatni przyczółek ludzki”. Miejsce to było bardzo dobrze strzeżone, dzięki czemu nic się nie mogło stać.
W dalszej części tej opowieści młody dowódca poznał cudowną dziewczynę, w której się zakochał. Oprócz tego w historii tej zawarty jest melodramat, taka piękna historia opowiadająca o ojcu naszego głównego bohatera, czyli tego piętnastoletniego młodzieńca zwanego „Nesh”.
Uważam, że ta książka jest niezwykła. Wywarła na mnie ogromne wrażenie. Sprawiła, że zacząłem czytać inne książki należące do tego gatunku literatury, czyli fantasy.
(Konrad Choiński – kl. I TI)
Moją pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była „Battlefield 3: Rosjanin” Andy’ego McNaba i Petera Grinsdale’a.
Opowiada ona o losach żołnierzy amerykańskich, ich relacjach i misjach. Autor na pewno inspirował się grą komputerową „Battefield”, która zawierała taką samą tematykę, ale kompletnie inną treść. Pisarz w genialny sposób przeniósł wirtualną rzeczywistość na papier. Na tę książkę trafiłem tylko dlatego, że byłem i nadal jestem zagorzałym graczem gier komputerowych. Interesują mnie także militaria.
Pierwszym argumentem, który może przekonać do niej potencjalnego czytelnika, może być fakt, że książka ta opowiada o przeróżnych operacjach, które toczą się w kilku miejscach. Głównym bohaterem jest Dima Majakowski – legenda elit rosyjskich sił specjalnych. Kiedy pojawia się zagrażający bezpieczeństwu państwa zbieg, władze chcą, by to Dima zajął się tą sprawą. Wyrusza z oddziałem wyselekcjonowanych komandosów w sam środek piekła. Autor „przejścia” wykonywał nie przerażająco, lecz w taki sposób, by czytelnika nie wybić ze świata żołnierzy i walk.
Drugim argumentem jest różnorodność i starannie opisane karabiny, których żołnierze używali na misjach. Takie opisy mogą przyciągnąć ludzi, którzy są „maniakami” tego typu rzeczy. Pisarz często wspominał o wymiarach, lunetach, nabojach, a nawet wadze.
Kolejną informacją jest różnorodnośc i oryginalnośc misji. W tej książce nie ma takich samych operacji, które toczyły się w świecie prawdziwym, więc kiedy czytamy już kolejną książkę o tej samej tematyce po raz setny, to i tak nie będziemy znużeni prawie tą samą treścią.
Ostatnim argumentem przemawiającym za przeczytaniem tej książki jest dobre odzwierciedlenie relacji międzyludzkich. Porównując sytuacje, o których opowiadano np. w filmach dokumentalnych, z tymi z książki, możemy stwierdzić, że autor niezwykle postarał się w tej kwestii.
Opowieści militarne pt. „Battlefield 3: Rosjanin”, spodobały mi się głównie z powyżej wymienionych argumentów. Przeczytałem tę książkę w wieku gimnazjalnym i dalej do niej wracam, lecz ostatnio zacząłem czytać wersję oryginalną (angielską), bo dotychczas czytałem tylko jej tłumaczenia.
Właśnie ta lektura zaczęła moje czytanie „na serio”. Tak naprawdę to w szkole podstawowej czytałem lektury, bo mi kazali.
(Karol Kacprzak – kl. I TI)
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, był „Eragon” Christophera Paoliniego.
Opowiada ona o chłopcu, który pewnego dnia na polowaniu znalazł dziwny niebieski kamień. Nieoczekiwanie z tajemniczego przedmiotu wykluwa się mały niebieski smok. Niedługo okazuje się, że chłopiec musi wykonać arcyważną misję. Kiedy dotyka zwierzęcia, zostaje mu znamię na dłoni. Od tego czasu wychowuje samotnie smoczycę imieniem Sapira. Po pewnym czasie zostaje smoczym jeźdźcem. Najważniejszym celem jego życia staje się zakończenie okrutnych rządów tyrana. Przeżywa więc ze swymi przyjaciółmi wiele ciekawych przygód, aby na końcu osiągnąć swój cel.
Pierwszym argumentem przemawiającym za przeczytaniem tej książki był dosyć oryginalny temat, który wywarł na mnie ogromne wrażenie. Jak dotąd nie czytałem książki o takiej tematyce, więc była ona dla mnie ciekawym doświadczeniem.
Drugim argumentem potwierdzającym, dlaczego wybrałem akurat tę książkę, był sposób jej napisania. Była tak napisana, że czytelnik nie mógł się doczekać przeczytania każdej kolejnej strony.
Zaciekawiła mnie także osoba głównego bohatera. To bardzo ciekawa postać. Chłopak chwytał się każdej okazji, aby stać się silniejszym, aby kiedyś zakończyć rządy tyrana. Ze wszystkich sił pragnął również pomagać słabszym od siebie. Chciał, aby żyło im się lepiej.
Podsumowując powyższe argumenty, książka jest bardzo ciekawa i warta polecenia nawet początkującym czytelnikom.
(Michał Sianko – kl. I TI)
Czytanie książek zwiększa inteligencję oraz stanowi obszerne źródło wiedzy. Już od najmłodszych lat dzięki czytaniu zwiększamy swoje słownictwo dużo bardziej niż poprzez oglądanie telewizji. Czytanie ma wiele zalet. Między innymi czytanie przed snem pomaga zasnąć, dzięki książkom można się zrelaksować, regularne czytanie zwiększa wydajność mózgu.
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była „Ania z Zielonego Wzgórza” Lucy Maud Montgomery. Ta lektura spodobała mi się szczególnie między innymi ze względu na bujną wyobraźnię głównej bohaterki. Miewała ona przeróżne pomysły, na przykład rozbiła tabliczkę do obliczeń na głowie swojego kolegi z klasy.
Warto przeczytać tę książkę, ponieważ jest pełna przygód i można się wiele nauczyć od bohaterki. Ania z Zielonego Wzgórza bardzo wiele w życiu przeszła, nie miała kochającej rodziny i wsparcia. Dziewczynka była bardzo optymistycznie nastawiona do życia, rozgadana, pełna wciąż nowych pomysłów.
Ania jest wzorem do naśladowania, ponieważ była dobrą uczennicą, dostała się na studia, była koleżeńska, potrafiła być prawdziwym przyjacielem. Odważnie walczyła z przeciwnościami losu. Była zawsze pomocna, opiekuńcza, pracowita.
Przeczytałam tę książkę w szkole podstawowej. Od razu mi się spodobała. Później przeczytałam ją jeszcze kilka razy. Mogłabym przeczytać ją z wielką chęcią po raz kolejny. Uważam także, że bardzo udana jest ekranizacja tej powieści.
Wyżej wymienione powody sprawiły, że była to dla mnie pierwsza i najciekawsza książka, która zrobiła na mnie największe wrażenie.
(Natalia Radgowska – kl. I TL)
Książki to dla mnie jeden ze sposobów odstresowania się i odcięcia od świata, choćby na chwilę…
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie wrażenie, był „Heartland”. Tytuł jest nazwą farmy położonej na wzgórzach Wirginii. Jest to kryminał, który opowiada niezwykłą historię Amy. Dziewczynka mieszka wraz z dziadkiem i siostrą Lou w stadninie koni, która nazywana jest Heartland. Mama głównej bohaterki zmarła w wypadku, a jej ojciec porzucił rodzinę. Wyjechał za granicę po tym, jak spadł z konia i został kaleką.
Pierwszym faktem, który wywarł na mnie ogromne wrażenie w czasie czytania tej książki, była świadomość, że występuje tam dużo koni, które uwielbiam, ponieważ sama jeżdżę konno. W książce oprócz głównej akcji zawarto wiele wskazówek mówiących o tym, jak postępować z końmi. To, jak Amy postępuje z tymi zwierzętami, bardzo mi się podoba. Główna bohaterka opanowała tę sztukę do perfekcji, jest dla nich miła, opanowana ale i stanowcza.
Bardzo poruszyło mnie w tej książce również to, że Amy kontynuuje dzieło swojej mamy, która przez całe życie pomagała koniom wymagającym największej pomocy. Szczególnie tym, którym nie pomógł nawet lekarz. W Heartlandzie Amy i jej przyjaciele leczą konie ziołami, olejkami, odpowiednimi masażami, a najważniejsze z tego wszystkiego jest odpowiednie podejście do tych bardzo niezwykłych zwierząt. Konie, które trafiają do stadniny, są zazwyczaj po ciężkich traumach, np. po wypadkach, albo zostały uratowane z rąk właściciela, który je bił i nie dawał jeść. Amy udaje się uratować każdego konia, chociaż kosztuje ją to dużo wysiłku.
Kolejnym faktem, który wywarł na mnie chyba największe wrażenie, jest to, że każdy koń, który trafia do Heartlandu, jest obarczony jakąś tajemnicą, którą Amy razem z Melicką i Tregiem próbuje rozwiązać. Moim zdaniem najciekawsza i najbardziej tajemnicza historia została zawarta w opowiadaniu o pewnym farmerze, który znalazł na swoim polu konia. Zaopiekował się nim i zaprowadził do swojej stadniny. Nikt nie wiedział, do kogo należy, skąd się wziął na tym polu. Później okazało się, że właścicielem konia jest chłopiec, który uciekł na nim przed ojcem. Nie chciał w ten sposób dopuścić do sprzedania swojego ulubionego zwierzęcia. Chłopiec schował się w szopie, w której spędził cztery dni. Niestety koń niespodziewanie mu uciekł i wówczas chłopiec załamał się.
Moim zdaniem ta książka jest najlepszą, jaką przeczytałam w życiu.
(Gabriela Gołaszewska – kl. I TL)
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była „Poczwarka” Doroty Terakowskiej.
Czytanie jest moją ulubioną czynnością. Uważam, że kontakt z książką wpływa na kształtowanie naszej wyobraźni. Czytając książki, wyobrażamy sobie, co się w niej dzieje. Urzeczywistnienie bohaterów książki sprawia, że czasami widzimy w niej odbicie prawdziwego życia. Książką, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, jest „Poczwarka” Doroty Terakowskiej.
Na początku opiszę, co dzieje się w tej książce. Opowiada ona historię młodego małżeństwa. Jest to bardzo udany związek, młodzi ludzie mają prawie wszystko, co potrzebne jest do szczęścia. Brakuje im tylko jednego – dziecka. Kiedy w końcu udaje im się i upragniony potomek przychodzi na świat, okazuje się, że urodziła się dziewczynka z zespołem Downa. Fakt ten niszczy wszystkie plany tego młodego małżeństwa. Po narodzinach Myszki matka chciała ją oddać, lecz zmieniła zdanie po wizycie pewnej kobiety. Na początku bała się chorej córki, brzydziła się nią, lecz z czasem zaczęła się do niej przywiązywać. Dbała o nią, zrezygnowała ze swojego dotychczasowego życia. Inaczej było z jej mężem Adamem. Bardzo oddalił się od córki i żony. W pewnym momencie obwiniał Ewę o to, że przez jej geny mają to „coś”. Bał się spojrzeń innych, ludzkiego gadania za plecami. Wprawdzie mieszkał z rodziną, ale zachowywał się tak, jakby go nie było. Chciał opuścić rodzinę, ale bał się spojrzeń innych. Mijały lata, dziewczynka rosła, zaczynała mówić, chodzić, ale zawsze miała tylko mamę. Pewnego dnia Adam wyrusza w swoje rodzinne strony. W tym czasie dziewczynka podupada na zdrowiu. Mąż Ewy dowiaduje się tam, że kiedy był dzieckiem, miał chorego brata z zespołem Downa. Rodzina przekazuje mu również szokującą informację o tym, że w dzieciństwie zamieniono jego imię z imieniem brata. Kiedy dowiedział się o tym, chciał jak najszybciej wrócić do Myszki i Ewy, przeprosić za swoje zachowanie, ale jest już za późno, dziewczynka umiera.
Książka ta wywarła na mnie ogromne wrażenie. Na początku nie miałam ochoty jej czytać. Później, im głębiej się w nią wczytywałam, tym bardziej rozumiałam, jak wiele mówi ona o najważniejszych wartościach w życiu człowieka: miłości, trosce, odpowiedzialności za drugiego człowieka.
Książka tej pisarki była pierwszą, która mi się bardzo spodobała. Myślę, że jest warta przeczytania.
(Julia Szczepaniuk – kl. I TL)
Czytanie jest nauką, która poszerza naszą wiedzę. Książki warto czytać, ponieważ dają one nam więcej pomysłów i przyczyniają się do rozszerzenia naszych poglądów na świat.
Od niej wszystko się zaczęło… Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była „Dziewczyna w ciemności”. W poniższych argumentach uzasadnię swoją tezę.
Zacznę od tego, że książka ta jest pamiętnikiem dziewczyny uwięzionej przez chorobę w całkowitym mroku. Historię tej niezwykłej bohaterki opisała Anna Lindsey. Autorka ta napisała książkę opowiadającą o podejmowanych przez główną bohaterkę próbach oswojenia świata odciętego od miłości i życia. Choroba dziewczyny polega na tym, że jej ciało przestaje tolerować światło. Jest to bardzo błyskotliwy, emocjonujący, dowcipny i poruszający pamiętnik dziewczyny, której przeznaczeniem stała się ciemność.
Główna bohaterka tej opowieści była bardzo dzielną osobą. Wszystko w jej życiu było poukładane, dużo pracowała i miała kochającego chłopaka. Choroba sprawiła, że dziewczyna zastanawiała się, czy jej miłość dalej przetrwa. Anna, kiedy popadła w chorobę, musiała rzucić pracę i nauczyć się żyć w totalnej ciemności.
Uważam, że z taką chorobą bardzo trudno jest się nauczyć żyć. Okrutna musi być świadomość konieczności przebywania w ciągłym mroku, z dala od ludzi. Jednak na szczęście Anna miała przy sobie swojego przyszłego męża. Bohaterka czuła w sobie wewnętrzny ból, który sprawiał, że było jej bardzo ciężko. Myślę, że żadna osoba nie dałaby sobie z nim rady. Jak pokazuje jednak przykład naszej bohaterki, nawet taką straszną chorobę można przezwyciężyć po ciężkich latach walki. Dzięki specjalistycznym poradom dziewczyna na nowo zaczęła uczyć się życia. Zapisała się do szkoły muzycznej na lekcje gry na pianinie. Przyczyniło się to do tego, że później została nauczycielka. Mimo choroby i bólu grała i oddawała swoje emocje muzyce. Dziewczyna pomału przyzwyczaja się do własnej choroby i pomału wraca do zdrowia.
Podsumowując, książka pokazuje nam, że kiedy życie zaczyna nam się sypać, potrzebujemy czasu i cierpliwości, aby na nowo zacząć żyć. Nie możemy się poddawać. Nawet najtrudniejsza choroba nie może sprawić, że zrezygnujemy z życia. Ta historia nauczyła mnie, że trzeba walczyć do końca, nawet jeżeli upadniemy, to nie możemy się poddawać. Musimy wówczas wstać i dalej cierpliwie dążyć do sukcesu.
Książka wywołała we mnie ogromne emocje i dała mi odpowiedzi na wiele pytań, na które wcześniej nie miałam odpowiedzi.
(Klaudia Murawska – kl. I TL)
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była powieść autorstwa Krzysztofa Krajewskiego pt. „F.A.N.T.O.M i tajemnica Wysokiego Lasu”.
Książka opowiada o przygodach licealistów i ich nauczycielu, którzy tworzą grupę o nazwie F.A.N.T.O.M. Wspólnie chcą poznać tajemnicę Wysokiego lasu, czyli Hochwaldu. Będą musieli zmierzyć się nie tylko z biblijną opowieścią, zagadką Templariuszy i mitami odradzającej się III Rzeszy, ale także własnymi słabościami.
To dzieło zafascynowało mnie ze względu na dynamiczną akcję oraz nieoczekiwane zdarzenia, które sprawiają, że człowiek staje się coraz bardziej ciekawy rozwiązania akcji i z zapartym tchem czyta dalej.
Akcja tej książki sięga do czasów pierwszych wypraw krzyżowych, kiedy to rycerze Zakonu Templariuszy odnaleźli w świątyni Salomona Arkę Przymierza i ukryli ją. Przez prawie 100 lat była poza zasięgiem wzroku człowieka. Dopiero Hitler, zafascynowany podbojem świata, postanowił ją zdobyć i udało mu się to. Przed zakończeniem wojny ukrył ją w bazie nazistów, czyli Hochwaldzie. Po latach grupa licealistów postanawia odkryć tajemnicę rzeczy ukrytych w Hochwaldzie. Razem z nauczycielem przeżywają wiele ciekawych przygód i odkrywają wiele tajemnic, które wydawały się nieprawdopodobne.
Moim zdaniem książka ta warta jest przeczytania, ponieważ jest emocjonująca i pełna zwrotów akcji. Ten utwór na pewno nie jest nudny. Nie ma w nim za dużo opisów. Książka pozwala chociaż na chwilę oderwać się od rzeczywistości i przenieść się w świat fantasy.
(Piotr Frankowski – kl. I TL)
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była „Białe na czarnym” Rubena Galleo. Według mnie powinna to być książka bardzo ważna dla każdego człowieka. Dzięki niej dużo możemy się nauczyć oraz po jej przeczytaniu przemyśleć wiele spraw.
Książka ta jest oparta na faktach, które są przerażające i szokujące. Autor opisał swoje dramatyczne przeżycia. Był synem Wenezuelczyka i Hiszpanki, wnukiem szefa Komunistycznej partii Hiszpanii, który przez wiele lat ukrywał się w Rosji przed reżimem generała Franco. Gal lego urodził się częściowo sparaliżowany, lekarze powiedzieli matce, że zmarł przy porodzie. Przez lata przebywał w sowieckich domach dziecka. Kiedy skończył piętnaście lat, trafił do domu starców, ponieważ traumatyczne przeżycia z pobytu w domu dziecka tak wyczerpały go fizycznie i psychicznie, że nie był w stanie już normalnie funkcjonować w społeczeństwie.
Książka ta jest wstrząsającą relacją człowieka, który nigdy nie miał nikogo bliskiego. Jego pobyt w domu starców był jednoznaczny ze skazaniem na śmierć.
Ta tragiczna opowieść jest bardzo oszczędna w słowach, jednak trafia prosto do serca czytelnika. Opowiedziana przez pisarza historia jest dla mnie bardzo ważna, ponieważ dzięki niej uświadomiłem sobie, jakie mam szczęśliwe życie.
Książka ta wywiera na czytelnika ogromne wrażenie. Bardzo lubię czytać książki, które opisują prawdziwe życie, pokazują tragedię człowieka. Ta książka taka właśnie jest, opisuje ogromne cierpienie, pokazuje, jakie okropne życie miał ten człowiek, z jak ogromnymi przeciwnościami losu musiał zmagać się przez cały czas.
Pisarz opisał swoje tragiczne dzieciństwo i młodość w bardzo niezwykły sposób. Książka napisana jest ostrym, wyrazistym stylem, nie pozostawia czytelnika obojętnym.
Dzięki tym wspomnieniom bardzo dużo zrozumiałem. Przede wszystkim zdałem sobie sprawę z tego, jak wiele niesprawiedliwości jest na świecie, jak wiele dobra i zła i jak wielkie jest prawdopodobieństwo, że w życiu możemy trafić na to drugie.
(Przemysław Karwowski – kl. I TL)
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była „Masa o pieniądzach polskiej mafii” Artura Górskiego.
Według mnie czytanie jest potrzebne w życiu każdego człowieka. Pozwala ono rozwijać naszą wyobraźnię oraz przenosi nas w świat opisany w powieści.
Książkę, którą będę opisywał, opowiada o życiu ludzi należących do polskiej mafii. Pisarz opisał to, co opowiedział mu główny bohater noszący pseudonim „Masa”. Mężczyzna ten sam był wcześniej członkiem polskiej mafii. Z książki dowiadujemy się, jak to wszystko wyglądało, którzy politycy byli powiązani z baronami mafijnymi, kto kogo zabił i dlaczego, w jaki sposób dorabiali się tak ogromnych majątków i w jaki sposób pokazywali, że trzeba się z nimi liczyć.
Ta książka zachęciła mnie do przeczytania już samym tytułem. Bardzo chciałem się dowiedzieć, jak wygląda świat człowieka powiązanego z mafią. Fakty ujawnione w książce pokazały, że grupa pruszkowska zbiła taki majątek, że przeciętnemu człowiekowi po prostu trudno to sobie wyobrazić. Autor odpowiada na wiele pytań. Jak rodziła się i wyglądała fortuna polskiej mafii? Na czym zarabiano najwięcej?
Po jej przeczytaniu wieloma faktami byłem bardzo zaskoczony, ale było warto, ponieważ dowiedziałem się prawdy, jak to tak naprawdę wygląda i w sumie to się nie zdziwiłem.
(Kacper Najda – kl. I TL)
Pierwszą książką, która zrobiła na mnie największe wrażenie, była powieść pt. „Metro 2033: Piter” autorstwa Szymona Wroczka.
Jest to książka z gatunku fantastyki postapokaliptycznej z Uniwersum Metro 2033. Nie czytam dużo książek, jednak ta powieść zrobiła na mnie ogromne wrażenie, ponieważ czytając ją, mamy możliwość zagłębienia się w niezwykły klimat, jaki ona posiada.
W fikcyjnym świecie Metra 2033 niewielka część ludności Petersburga po katastrofie nuklearnej znalazła schronienie w podziemnych tunelach metra swojego miasta. Powieść opowiada dzieje Iwana Mierkułowa, dwudziestoletniego bojownika i stalkera, który przeżywa wiele dramatycznych przygód w postapokaliptycznym petersburskim metrze. Główny bohater zostaje wplątany w coś o wiele poważniejszego niż lokalne starcie, granica pomiędzy sprzymierzeńcami a wrogami staje się bardzo niewyraźna.
Jest to moja ulubiona książka, ponieważ posiada niesamowity klimat postapokaliptyczny oraz cały czas trzyma czytelnika w niezwykłym napięciu.
Porównując opisywaną przeze mnie książkę do „Metra 2033” Dmitrija Głuchowskiego, mam wrażenie, że proza Wroczeka sprawiła, że śmiało można nazwać go uczniem, który przerósł mistrza. Pod względem fabuły powieść „Metro 2033: Piter” jest bardziej ciekawa, zawiera bardziej dynamiczną i nieprzewidywalną akcję niż książka Głuchowskiego. Tutaj nie ma chwili wytchnienia, cały czas książka trzyma nas w napięciu. Fabuła zawiera bardzo dużo niespotykanych zwrotów akcji, niezwykłych wydarzeń, niespodziewanych przygód. Autor książki ukazuje nam niezwykły świat bohaterów, zarówno Iwana, jak i jego towarzyszy, których po prostu nie da się nie lubić.
Ta książka na pewno zasługuje na przeczytanie. Powinni to zrobić wszyscy fani fantasy, postapokaliptycznego klimatu. Ta właśnie powieść zaszczepiła we mnie sympatię do tego uniwersum. Jest to książka szczególnie dla mnie ważna, ponieważ po raz pierwszy sprawiła, że czytanie stało się dla mnie czymś niezwykle ciekawym i interesującym.
(Jakub Wielgat – kl. I TL)
Wykaz książek, które opisywali uczniowie klasy I LO
Rick Riordan – „Złodziej Pioruna”
Amanda Hocking – „Zamieniona”
Katja Millay – „Morze spokoju”
Luca Caioli – „Messi. Historia chłopca, który stał się legendą”
Beata Ciecierska – „Skrzydlata”
Sofokles – „Król Edyp”
William Shakespeare – „Romeo i Julia”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Francesca Simon - „Koszmarny Karolek”
William Shakespeare – „Romeo i Julia”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Sofokles – „Król Edyp”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Sofokles – „Król Edyp”
Sofokles – „Król Edyp”
Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
William Shakespeare – „Romeo i Julia”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Sofokles – „Król Edyp”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Sofokles – „Król Edyp”
Sofokles – „Król Edyp”
William Shakespeare – „Romeo i Julia”
Sofokles – „Król Edyp”
William Shakespeare – „Romeo i Julia”
Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Wykaz książek, które opisywali uczniowie klasy I TŻ
Aprilynne Pike – „Skrzydła Laurel”
Julie Cohen – „Drogie maleństwo”
R. R. Tolkien – „Hobbit”
K. Piekarska – “Klasa Pani Czajki”
Anthony Robbins – „Obudź w sobie olbrzyma”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Ernest Hemingway – „Stary człowiek i morze”
Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
William Shakespeare – „Romeo i Julia”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Wykaz książek, które opisywali uczniowie klasy I TI
K. Rowling – „Harry Potter i Przeklęte Dziecko”
Echox - „Planeta cieni”
Andy McNab, Peter Grimsdale – „Battlefield 3: Rosjanin”
Christopher Paolini – “Eragon”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
R. R. Tolkien – „Hobbit”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
William Shakespeare – „Romeo i Julia”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Sofokles – „Król Edyp”
R. R. Tolkien – „Hobbit”
Sofokles – „Król Edyp”
Adam Mickiewicz – “Dziady”
K. Rowling – „Harry Potter”
Adam Bahdaj - “Do przerwy O:1”
A. Milne – “Kubuś Puchatek”
Sofokles – „Król Edyp”
„Projektowanie gier w środowisku Unity 3D”
Wykaz książek, które opisywali uczniowie klasy I TL
Ruben Galleo – „Białe na czarnym”
Szymon Wroczek – „Metro 2033: Piter”
Lauren Brooke – „Heartland”
Dorota Terakowska – „Poczwarka”
Anna Lindsey – „Dziewczyna w ciemności”
Artur Górski – „Masa o pieniądzach polskiej mafii”
Krzysztof Krajewski – „F.A.N.T.O.M i tajemnica Wysokiego Lasu”
Lucy Maud Montgomery – „Ania z Zielonego Wzgórza”
Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”
Irena Jurgielewiczowa – „Ten obcy”
Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”
Antoine de Saint-Exupery – „Mały Książę”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
Graham Masterton – „Wyklęty”
Honore de Balzac – „Ojciec Goriot”
Astrid Lindgren – „Dzieci z Bullerbyn”
Juliusz Słowacki – „Balladyna”
Astrid Lindgren – „Dzieci z Bullerbyn”
Juliusz Słowacki – „Balladyna”
Sofokles – „Król Edyp”
Carlo Collodi – „Pinokio”
R. R. Tolkien – „Hobbit”
Roman Pisarski - “O psie, który jeździł koleją”
Juliusz Słowacki – „Balladyna”
Bolesław Prus – „Kamizelka”
Aleksander Kamiński – “Kamienie na szaniec”
- Wróć do listy artykułów
Ostatnie artykuły